Rusza kampania „Elektroodpady – puszczam w obieg”

Rusza kampania „Elektroodpady – puszczam w obieg”

Co zrobić z ładowarką od starego telefonu? Zepsutą golarką? Zabawką na baterie, która już dawno nie działa? Składujemy te sprzęty w szafach i szufladach, zapominając o tym, że nie są zwykłymi odpadami. To źródło cennych surowców, które powinny wrócić do obiegu. Dzięki recyklingowi elektroniki możemy ograniczyć ilość wydobywanych surowców i związane z tym szkody środowiskowe oraz mamy mniej odpadów. Elektroodpad nie powinien trafić też do zwykłego kosza, ale do punktu selektywnej zbiórki, inaczej wyciekające z niego substancje mogą narazić na niebezpieczeństwo ludzi i zwierzęta.  

Dlatego firma RLG Relectra rozpoczęła kampanię edukacyjną, która ma na celu przypomnienie, czym są elektroodpady, a także gdzie i jak można je oddać we właściwe ręce. Zachęcać do puszczenia starego lub niepotrzebnego sprzętu w obieg będą: Ola Foryś (@wild.rocks), Paulina Górska (@eko.paulinagorska), Matylda Kozakiewicz (@segritta), Monika Michalska (@pani_od_odpadow), Sylwia Panek (@mama.chemik), Przemysław Poszwa (@ekologiczniecom), Natalia Tur (@nishka_movie)Kasia Wągrowska (@kasia_ograniczamsie).

Warto zaglądać na ich konta szczególnie w okresie od 7 grudnia br. do 6 stycznia przyszłego roku.

Dlaczego kampania rusza teraz? Grudzień to wyjątkowy okres, kiedy chodzimy na zakupy z myślą o zbliżających się świętach. Nim przyniesiemy do domu nowy sprzęt albo podarujemy go najbliższym, warto zadać sobie pytanie, co zrobić z tym, który chcemy zastąpić. Za chwilę rozpoczniemy też noworoczne porządki, próbując jak co roku lepiej zorganizować swój dom. Pozbycie się upchniętych po kątach elektroodpadów to doskonały pierwszy krok do odzyskania przestrzeni niezbędnej do przechowywania niezbędnych przedmiotów, których rzeczywiście na co dzień używamy. Jak podaje The Global E-waste Monitor, w 2019 r. wyprodukowaliśmy globalnie 7,3 kg elektroodpadów na osobę – także możemy być zaskoczeni, jak dużo miejsca uda się nam odzyskać, gdy puścimy w obieg wadliwy ciśnieniomierz, zepsutą latarkę i pęknięte lampki choinkowe.

A zatem gdzie możemy oddać elektroodpady? Po pierwsze, do PSZOK-u, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Wystarczy sprawdzić jego adres na stronie gminy. Po drugie, sklepom o powierzchni ponad 400 m. kw. sprzedającym sprzęt elektryczny i elektroniczny, ale tylko wtedy, gdy nasz odpad nie przekracza 25 cm. Po trzecie, sklepowi, w którym nabywamy nowy sprzęt tego samego rodzaju i w tej samej liczbie (np. oddamy lodówkę za zakupioną właśnie lodówkę – oczywiście nie musi być ona tej samej marki). Wreszcie: warto rozejrzeć się po swojej okolicy, czy nie znajdują się tam specjalne kontenery do zbiórki elektroodpadów lub sprawdzić, czy ktoś nie prowadzi właśnie specjalnej zbiórki.

Jeśli masz wątpliwość, czy to, co trzymasz w rękach, to elektroodpad, skorzystaj z kampanii. W trakcie jej trwania możesz w mediach społecznościowych zadawać pytania, na które odpowiedzą eksperci RLG Relectra. Wystarczy oznaczyć @elektro3000 lub poszukać postu oznaczonego hashtagiem kampanii: #puszczamwobieg.